• Wpisów:19
  • Średnio co: 127 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 15:30
  • Licznik odwiedzin:2 011 / 2551 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

21.

Niedziela to dziwny dzionek.
Z łóżka przed tv, sprzed TV na spacer, ze spaceru do kompa, z kompa na spacer, ze spaceru do łóżka. Błędne koło.
Od jutra conajmniej 600 kalorii dziennie. Wish me luck.
Poszukuję dużej, pojemnej torby do szkoły (w miarę dobrej cenie.) Wie ktoś gdzie taką znajdę?
 

 

20.

*42.10 kg !!!!!!!!!!*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 

19.

Ależ dziwaczny dzień.
Raz jest wesoło i śmiesznie, zaraz smutno i poważnie następnie czas na gniew.
ODwieczny problem: co na siebie jutro włożyć, na imprę u Pawła? I z kim pójść bo Amanda nie chce. Ale nie, zmusze ją jeszcze.
*Wyszło 1120 kalorii!*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

18.

Dziwne, że już jest dosyć posępnie i ponuro. A za kilkadziesiąt minut zapadnie ciemność.
Wciąz nie czuję się dobrze. Kręci mi się w głowie, boli brzuch. Ale nie ma tragedi, póki co 723 kcal. Potem zjem jakoś parówkę czy Grześka czy budyn to jeszcze lepiej będzie.
Rozmawiałam sobie z Kubą. Niesamowicie miły chłopak. Bardzo miło i na temat się z nim rozmawiało, choć tematy były beznadziejne.
Jutro będzie genialnie, impreza u Pawła. Mam ochote potańczyć i świetnie sie bawić.
  • awatar Gość: trochę się o ciebie martwię, bo nawet to 700 kcal to wciąż jest mało . przecież ty jeszcze bardziej chudniesz, a nie tyjesz . skoro nie możesz jeść więcej, bo masz skurczony żołądek, to próbuj chociaż zamieniać zwykłe jedzenie na bardziej kaloryczne . może więcej słodyczy, od czasu do czasu jakiś fast food . myślę że będzie lepiej . swoją drogą to ci zazdroszczę . dużo bym teraz dała za taki budyń . ;)
  • awatar her morning elegance.: no, dobrze jest jak na razie z kaloriami.
  • awatar życiowe wyznania: to miłej zabawy ;-* żryjta
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

17.

Mój brzuch boli mnie potwornie.
336 kcal. Bardzo źle.
  • awatar życiowe wyznania: przez cały dzień?
  • awatar mion.: ale czasem sie wytrzymac nie da ani znajomych zaprosić ani posiedziec n kompie dłużej bo ona chce spac...
  • awatar mion.: BARDZO ŹLE. ja więcej zjadłam ; o yyym nie. mam z mamą :c
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

15.

*Waga - 41.5 kilo*
Naprawde jestem zawiedziona. Myslałam, że zbliży się do 41.8. Nie mam na nic siły, byłam bliska poddania się i nie jedzenia dziś prawie nic ale jaki w tym sens? Żaden,żaden kurwa.
4 ze sprawdzianu z matmy. Moja duma nie ma granic.
Nie potrzebnie dawałam płaszcz do pralni skoro mamy piekne słońce i kilkanaście stopni.
Czy rozmawiałam z Kubą? Tak i owszem. W myślach.
  • awatar her morning elegance.: właśnie miało być więcej ;c ale dasz rade. Amanda, ignoruj jej krzyczenie!
  • awatar życiowe wyznania: rozmowy przez myśli są zawsze najlepsze, tak uważam
  • awatar Gość: miało byc więcej. ;/ chciałam Cię na niego pchnąć to krzyczałaś, że nie !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

14.

No to dzisiaj w okolicach 21 witamy się z rodzinką, dostajemy coś ciepłego do jedzenia ale i tak tego nie zjemy i dostaniemy ochrzan. Jaka ta nasza rodzinka przewidywalna!
Cieszę się za myśl, że jutro do szkoły. Nie, nie jestem naćpana, nienormalna ani jeszcze nie wiem jaka, jak mnie określicie. Jutro mam się zebrać na odwagę, podejsć do chłopaka i zwyczajnie z nim rozmawiać, co dotychczas było moim marzeniem.

Aktualnie, przez moje gardło przeleciało jakieś 173 kcal.
  • awatar życiowe wyznania: nie wiem jak skomentować ten wpis, ale wiedz, że go przeczytałam i zastanowiłam się nad nim w pewien sposób. ; )
  • awatar mion.: @her morning elegance.: mhm. duużżżżooo jeśc. 500 co najmniej :o
  • awatar her morning elegance.: 173 kcal - jeszcze Ci wybaczę bo jest dopiero 11.00. a jak wrócisz masz zjeść.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

13.

I od razu dostane opieprz od Gabi.
Praktycznie rzecz biorąc na tych 300 kcal się skończyło, bo dzisiejszy dzień kończę z karteczką w ręku a na niej licza: 400 kcal.
Nie wiem jak to się stało. Może nasze zabieganie, ostatnie zakupy, ostatnie odwiedzane miejsca. Może przez to, że spóźniłyśmy się na metro i biegłyśmy na inną stacje. Może przez pakowanie. Nie mam w nawyku sięgania po jedzenie, a szkoda. Aż boję się wracać i ważyć.
  • awatar her morning elegance.: pierwsze zdanie - no kurde. może nie opieprz ale.. kurde. musisz jeść! z tymi chudymi nóżkami to nawet do tap madl Cię nie przyjmą bo stwierdzą żeś za chuda. mam do Ciebie przyjechać i Cie karmić? pzdr.
  • awatar Gość: nie przejmuj się ;) a jak bardzo chcesz/chcecie zawsze możecie zamówić pizzę i wszamać ją przed telewizorem ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

12.

Ojej, czuję się cudownie. Odkrywam radość w jedzeniu. Przechodząc koło cukierni bądź przyjemnie wyglądającej kawiarni wchodzę i coś zamawiam (ku niezadowoleniu Amandy ) Koniecznie chcę się juz zważyć!
Oczywiście, kiedy nie ma nas w JG świeci piękne słońce i jest ciepło. Pogoda w Warszawie-mgła, chłodno. Jednak nie narzekam bo mam cudowny, cieplutki płaszcz.
Zbieram siły by w końcu zagadać, po raz pierwszy w życiu, do fajnego cłopaka.

*Póki co* zjadłam 300 kcal!
  • awatar her morning elegance.: wow, masz jeszcze zjeść dla mnie przynajmniej 700!
  • awatar mion.: TAKTAKTAKTAKTAKTAKTAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mam już ją na telefonie !
  • awatar Gość: FUCK U XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

11.

Wróciłyśmy zdecydowanie za późno jeżeli chce się normalnie funkcjonowac następnego dnia.
Miły chłopak o imieniu Sebastian, jeżeli dobrze pamiętam. Pyszne jedzonko w Hard Rock Cafe. Ten wyjazd jest niesamowity a minął zaledwie jeden dzień. Jeżeli ktoś czytał u Amandy to wie, że czujemy się dojrzale i pięknie. Warszaw, Warszawo, czemu jesteś tak daleko?
Obecnie siedzimy w jakiejś miłej knajpce, udajemy starsze niż jesteśmy i cieszymy się życiem.

płatki 300 kcal
jabłecznik 319 kcal
śliwki 36 kcal
cappuccino 53 kcal
tortilla - nie wiem ale pewnie sporo.

*Nie moge się doczekać by wrócic i zważyć!*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

10.

Jesteśmy już w Warszawie. Nie chce przepisywac wpisu mojej współlokatorki i towarzyszki podróży więc albo: http://no-fun.pinger.pl/m/8564217 albo w skrócie: po przyjeździe padłyśmy do łóżek i spałyśmy dobre 10 godzin. Wstałyśmy naładowane nową, warszawską energią. Trochę mgły, pochmurno. Zjadłysmy śniadanie. Niestety, nie mam tu wagi ale jestem pewna, że przytyję bo w końcu jedzenie w okolicach 22 zawsze jakos się na wadze odbija.
Ogarniamy się. W końcu, stolica, trzeba jakoś lepiej wyjść niż w JG. Na dzisiaj plan wygląda tak, że odwiedzamy miejsca takie jak Pałac Kultury, rynek, galerie handlowe (), Wisłę. Jutro-na jutro mamy specjalne stroje na halloween Przez reszte dni - czysty relaks, nabieranie sił na powrót, szkołę, przyzwyczajanie się do samodzielności, chyba tak to nazwę. Miłego dnia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

9.

Trudno stwierdzić czy zjadłam dużo czy malo. Dzisiejszy dzień był bardzo stresujący a to zawsze powoduje, że jem mniej.
Błagam Was, trzymajcie kciuki na jutrzejszym sprawdzianie z matmy.
Padam na pierś. Nie mam siły. Dobrze, że ten tydzień się kończy. I ten dziwny, bardzo dziwny dzień.
  • awatar mion.: *trzyma kciuki* doobrze będzie luzz bluuz :D nie stresuj sie
  • awatar her morning elegance.: powodzenia na matmie, Amandzie również, przytul ją ode mnie. <tuli> i dla Ciebie.
  • awatar anni: trzymam kciuki! dasz radę:*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

8.

Czasami zastanawiam się, dlaczego i po co budzę się tak wcześnie. Dzis otworzyłam oczy parę minut po 7 mimo że mam dziś na 10 do szkoły.
Godzinę spędziłam na siedzeniu przy oknie, wyglądaniu, obserwowaniu śpieszących się ludzi. Niedawno umyłam włosy, ogarnęłam się, na śniadanie jogurt-160 kalorii o ile pamiętam.
Posprzątałam pokój gdyż naprawde uwielbiam sprzątać, wprowadzać porządek w nieład, odkładac rzeczy na swoje miejsce, wycierać je z kurzu. Kto chętny, żebym ogarnęła mu pokój?
*wczorajsza waga-41.30*
  • awatar Gość: u mnie już sprzątałas, hahaha xd
  • awatar mion.: też jak mam na później budze się ok 7 - jak co dzień do szkoły. to z przyzwyczajanie ;D ale nie powiem, wkurza. ja nie lubię sprzątac i ani tu nie przychodz bo nic późnie nie znajdę : o
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

7.

Mój zimowy płaszcz jest w pralni i mam nadzieję, że jest czyszczony. A to oficjalnie oznacza, że wkrótce nadejdzie chłód, jeszcze większy niż jest obecnie.
Bilans również wyszedł cudownie!
Bułka z nutellą (189 kcal)
3 ciasteczka z jabłkami (123 kcal)
2 mandarynki (54 kcal)
Troszkę się dzisiaj nachodziłam: z tym płaszczem do pralni, do Empiku po prezent na urodziny Agnieszki, wizyta w bibliotece. Ale nie sądzę, bym jakoś znacząco spaliła moje dzisiejsze menu. Jest dobrze, dziękuję Wam bardzo za słowa otuchy ;*
  • awatar LOOKBOOKY: ooo bardzo dobrze!! jakbyś chciała zgarnąc nowe buty ze sklepu merg.pl to weź udział w konkursie http://lookbooky.pinger.pl/m/8288749/konkurs-z-merg-pl :) buziaki ^^
  • awatar Gość: pamiętasz to jak pisałam, że trudno miec ładną przyjaciółkę ? o Tobie mówiłam.
  • awatar mion.: super! *brawa* :DD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

6.

Jestem na siebie wściekła, zacznijmy od tego.
Wczoraj weszłam na wagę choc tego nie planowałam. I choć zjadłam nie za dużo, spaliłam to, waga stała w miejscu. A ja cieszyłam się jak małe dziecko
Jednak dziś moje menu zaczyna się na kawie cappucino (53 kcal) a kończy na mandarynce (27 kcal). Nie ćwiczyłam nic ale i tak niewiele trzeba, żeby spalić te dwa "dania". Może zapytacie, czy nie odczuwam głodu. Otóż, nie. Moj organizm chyba przyzwyczaił się do tak malej ilości kalorii. Ubolewam. Ale ja sie nie poddam. Nie wiem, kto rzucił na mnie jakąś klątwę. Kto doprowadził historyka do takiego stanu, że zrobił nam sprawdzian choc nic nie umiałam. Kto nie pozwala mi przytyć. *Ale za dużo straciłam przez dziwne zachowanie mojego żołądka. I poradzę sobie.*
  • awatar Gość: jutro po prostu wcisnę w Ciebie batona, jabłko, bułkę !
  • awatar mion.: hue hue:D jakoś damy raady.. nie ? miło by bylo.
  • awatar mion.: mhm :D a najlepsza jest moja gadka , jak nie mam zielonego pojecia na dany temat hahahaa jedz jedz jedz. nope, *jedzmy jedzmy jedzmy*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

4.

Nie chce dziś się ważyć, nie mam do tego siły. Wiem, że zjadłam nie dużo ale wykonałam mnóstwo ćwiczeń, spaliłam to co przetrawiłam. Może nawet schudłam. Nie, nie chcę nawet o tym myśleć. Boli mnie od tego głowa. Jutro wf. Dwa polskie. Matma. Geografia. Muszę się opanować, wziąć w garść i nauczyć słówek na francuski. Chcę przespać ten tydzień. Au revoir !
  • awatar mion.: eh..rozice. a jak dzisiaj> co jadlaś, pochwal sie:D
  • awatar her morning elegance.: dwa polskie, jejuu ♥
  • awatar mion.: ona jest ohydna bleee mhm, dobrze ze sie ogarnęłaś. a rodzice co, nic> nie zauważali ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 

3.

Tak jak wczoraj *mion* napisała, że kluski śląskie tuczą, dzis uprosiłam mamę by zrobiła je na obiad. Przekonam się o tym na własnej skórze
Wczorajsza waga= 41.10 czyli bez specjalnych zmian.
Bardzo lubię niedziele bo jesteśmy w domu wszyscy: ja, mama, tato a nie zdarza się to codzień. Tato wraca do Anglii do pracy w przyszły piątek.
Dziś korki z biologii u Martyny do których dłuugo się uczyłam. Spacer z psiakiem, który jest najcudowniejszym stworzonkiem na tym świecie
A dziś obudziłam się i pierwsze co usłyszałam to burczenie mojego brzucha. Usta ułożyły mi się w szerokim uśmiechu - "w końcu nie będę wciskac w siebie jedzenia". Miłego dnia.
  • awatar mion.: czyli nic nie dały? :c noo toooo sandłicze z duuzżąąą ilością seeraaaaa. na początku roku sie nimi obżerałam i nawet przytyłam ^^.
  • awatar Gość: Kinga, Chryste, ide błagać rodziców ! pisze się ! wyślesz mi hotel, kase za bilety i spanie na GG ? TAK, CUDOWNY WEEKEND !
  • awatar anni: ja jem tyle, że ciężko to ogarnąć, a nie tyję.. hmm, u mnie dzisiaj sytuacja w domu jakaś dziwna, rodzice się pokłócili i nikt nic nie ogarnia. Pozdrawiam:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

2.

Dokładnie 300 kc na dziś.
W nawyku mam ważenie się wieczorem, przed kąpielą tak więc nie znam swojej dzisiejszej wagi. I nawet nie ćwiczyłam dziś, co mam po prostu w nawyku: *jesz-spalasz.*
Cały czas mam uczucie, że dziś niedziela. Przez moment byłam wręcz tego pewna i zaczęłam ostro uczyc się "na jutro". W porę się opamiętąłam i ległam na kanapie, pod kocem z książką w ręku i herbatką na stoliczku obok.
 

 
*Cześć : )*
Blog potrzebny mi właściwie do jednego: osiągniecia mojego celu - 50 kilo. I to jest więcej niż ważę obecnie - 41 kg. Wzrost 169 cm. Imię Kinga. I same kości.
Tak więc, witajcie
  • awatar J.K.: Fajnie,że w tą stronę. Powodzenia Kinga
  • awatar mion.: @Lafrenze: dokładnie. powodzenia! kluski śląskie ponoć tuczą, ja po sobie nie widzę , a jem co niedziele..ale cóż. spróbować mozesz :)
  • awatar Lafrenze: witamy. :D Coś nowego i pozytywnego. Gdzie nie wejdę dziewczyny piszą o schudnięciu a Ty chcesz przytyć. (: Trzymam kciuki za dodatnie kilogramy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›